wtorek, 28 marca 2017

Bunt

Cześć Kochani, bardzo bym chciała napisać, że u mnie wszystko w jak najlepszym porządku, ale niestety nie mogę tak napisać. Pamiętacie, jak Wam pisałam, że po aparacie zostało mi coś takiego, iż ciągle mnie gdzieś niesie i nie mogę usiedzieć w miejscu oraz, że bardzo aktywnie spędzam wolny czas to od jakiegoś tygodnia moja noga bardzo się buntuje. Od około tygodnia puchnie i prawdopodobnie ją przeciążyłam. Teraz musi chyba trochę odpocząć, więc na jakiś czas (przynajmniej do póki noga nie przestanie puchnąć) odkładam rower i zamierzam trochę mniej chodzić. Opuchliznę chyba widać na zdjęciach. Życzę Wam dobrego, słonecznego tygodnia :)
                                                                                                   




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz