i z niecierpliwością czekam na wyniki moich działań (matura - 3 lipca, listy kwalifikacyjne - 12 lipca). Powiem Wam, że jestem spokojna o zarówno jedno jak i drugie. Może to dziwne, ale tak. Czasami zastanawiam się też, co by było, gdybym wtedy nie zaryzykowała i podjęła inną decyzję. Pewnie teraz szukałabym po sklepach jakiś luźniejszych spodni, aby chociaż trochę ukryć moją krzywą nogę. Pewnie marudziłabym, że podbity but jest brzydki i za ciężki oraz, że znowu jestem bardzo zmęczona. Muszę przyznać, że wtedy nawet krótki spacer na dwóch nie równych nogach był dla mnie męczącym wyzwaniem. Tymczasem mam mnóstwo energii, mam siłę na coraz dłuższe spacery, zaakceptowałam kilka dodatkowych blizn na mojej nodze. A nawet zaczęłam kupować sukienki oraz spódnice wcale nie przejmując się nimi. Jeżeli zastanawiacie się czy zaryzykować mnóstwo bólu dla lepszego życia. To ja myślę, że warto. Tak, bolało i ja byłam na to przygotowana psychicznie. Teraz po dość długim upływie czasu stwierdzam, że było warto zaryzykować. Ale sami musicie świadomie podjąć decyzję czy chcecie zaryzykować czy nie. Teraz zostały mi tylko wspomnienia te radosne oraz te smutne.
Dziękuję Wam za czytanie mojego bloga i pozdrawiam Was serdecznie. Z racji tego, że niektórzy już zaczęli, a niektórzy dopiero zaczną wakacje życzę miłych wakacji oraz dobrego odpoczynku.
Dziękuję Wam za czytanie mojego bloga i pozdrawiam Was serdecznie. Z racji tego, że niektórzy już zaczęli, a niektórzy dopiero zaczną wakacje życzę miłych wakacji oraz dobrego odpoczynku.