sobota, 21 stycznia 2017

Życie i nieżycie

Hej, przepraszam Was, że nie napisałam po egzaminach, ale dopadł mnie jakiś wirus. Najpierw myślałam, że to grypa, ale byłam wczoraj u lekarza i okazało się, że to rota wirus. Czuję się bardzo osłabiona. Lepszego momentu wybrać sobie nie mógł. Zamiast chodzić do szkoły i nadrabiać zaległości, ja leżę w łóżku i zaległości się powiększają. Egzaminy poszły mi dobrze. Sprawdzałam odpowiedzi z teorii i powinno być 90%, czyli zdane. Obawiam się praktyki, bo była trudniejsza niż na próbnym. Na próbnym miałam 92%. Czyli próbny zdałam. Żeby zdać muszę mieć z praktyki minimum 75%, a z teorii 50%. Dokładnie za 9 dni mam wizytę kontrolną, a póki, co ledwo mogę się dotaszczyć do łazienki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz