czwartek, 4 maja 2017
Pół roku minęło jak jeden dzień
Hej Kochani, wczoraj minęło dokładnie pół roku od zdjęcia z mojej nogi aparatu TSF Taylor (ramy Taylora) 3-go listopada. Nie był to dla mnie czas usłany różami. Było to bardzo pracowite pół roku w moim życiu. Był to żmudny czas rehabilitacji oraz nauki. Po 3-ech miesiącach kolano zginało się w pełni, ale nie był to jeszcze największy sukces, ponieważ ścięgna nawet w momencie pełnego zgięcia kolana były bardzo mocno napięte. Dopiero teraz pół roku po zdjęciu aparatu i po pół roku żmudnej rehabilitacji i morzu wylanego potu, wielu przejechanych na rowerze kilometrach ścięgna są prawie do końca rozciągnięte. Rozciągnięte na tyle, że nie przeszkadzają mi w normalnym funkcjonowaniu. Jednak wiem, że dalej muszę kontynuować rehabilitację. Prawie już nie utykam. Najbliższa kontrol w przychodni w Otwocku 28 sierpnia. Od pół roku bardzo mnie nosi. Zostały mi pewne nawyki z czasu spędzonego z aparatem. Jak ten czas szybko leci. 17 czerwca minie rok jak na mojej nodze zagościł Złomek. Mimo trudności czas spędzony ze Złomkiem był bardzo pięknym czasem. Są momenty, że, gdy o nim myślę to za nim tęsknię. Dzięki Złomkowi wiele się zmieniło w moim życiu na lepsze :D Pozdrawiam Was serdecznie :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz