czwartek, 4 sierpnia 2016
Horror
Dzień dzisiejszy i wczorajszy to był dla mnie horror. Wczoraj po południu postanowiłam sprawdzić na wszelki wypadek skale na aparacie i tak zrobiłam. Kiedy sprawdzałam to okazało się, że wszystkie są na miejscu oprócz jednej niebieskiej z numerkiem 5. Przesunęła się ona ze 128° na 118°.Okropnie razem z rodzicami się przestraszyliśmy. Moja mama od razu zadzwoniła do mojego lekarza prowadzącego, a on powiedział, żebyśmy wróciły do tego, co było i, żebyśmy się nie martwiły, bo nic nie powinno się stać. Stwierdził też, że jeżeli chcemy to możemy przyjechać następnego dnia, czyli dzisiaj do przychodni, w której przyjmuje dr Parol i on się zna na aparatach i on sprawdzi czy wszystko jest Ok. Więc pojechaliśmy dzisiaj rano do Otwocka. Zrobiliśmy zdjęcie RTG i doktor Parol przyjął nas i je obejrzał i powiedział, że wszystko jest dobrze. Na szczęście nic się złego nie stało z moją kością, a nawet całkiem dobrze się zrasta. Na następną wizytę kontrolną mam jechać według wcześniejszego planu 22 sierpnia do dr Pietrzaka. Jak ja się cieszę, że jednak nic się nie stało i wszystko jest dobrze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz